Oryginał

Grudzień 1, 2009

Rzeczowa odpowiedź pana prezydenta

W działach: Bez komentarza, Ludzie, Polska — Tagi: , , , — Napisał Gaspar o

Rzadko piszę o sprawach bieżących. Nie umiem jednak nie zabrać głosu gdy prezydent mojego miasta wykazuje się… tak ogromną dbałością o merytoryczne argumenty, że zdecydowałem się wyłącznie zacytować poniżej list skierowany do pana dr. Jerzego Kropiwnickiego, Prezydenta Miasta Łodzi, i jego odpowiedź. Oba teksty cytuję dosłownie za portalem Urzędu Miasta Łodzi – http://www.uml.lodz.pl.

(więcej…)

Listopad 24, 2009

Tropienie absurdów: tablica

W działach: Bez komentarza, Polska, Świat — Tagi: , , — Napisał Gaspar o

Myślę, że tłumaczenie nie wymaga żadnego komentarza… (więcej…)

Listopad 3, 2009

59

W działach: Bez komentarza, Polska — Tagi: , , , , — Napisał Ghassan o

“Din-don. Następny przystanek: Rynek Bałucki”.

Na chwilę rozproszone, moje myśli powróciły do rozważań programistycznych. Przed chwilą wyszedłem z pracy i wracałem do domu, zmęczony. Za przednią szybą autobusu którym jechałem, widziałem znajomy obrazek, przystanek przy targowisku na Dolnej.
(więcej…)

Październik 27, 2009

Tropienie absurdów – Antyglobaliści

W działach: Bez komentarza, Polska — Tagi: , , , , , , — Napisał Ghassan o

Znalezione na ulicy Zachodniej w Łodzi.

Uwaga – zawiera wulgarny język!
(więcej…)

Październik 17, 2009

Trzydzieści jeden

W działach: Dyskusje, Kultura, Polska — Tagi: , , , , , — Napisał Ghassan o

No więc siedziałem sobie dzisiaj na pierwszych (i, jeśli to ode mnie zależy, ostatnich) ćwiczeniach z przedmiotu nazwanego “Algorytmy i struktury danych” (zignorujmy na moment moje “złe” wybory życiowe i kompletnie nieadekwatną nazwę przedmiotu do jego zawartości). Siedziałem, i słuchałem, jak Szanowny Pan mgr inż. plótł androny, używając najłagodniejszego zwrotu, choć nasuwają mi się inne, powszechnie wykorzystywane przez młodzież polską.

Nie mając niestety nic lepszego do roboty oprócz dźgania się długopisem w tętnicę by oszczędzić sobie cierpienia, zmuszony byłem słuchać głupot jakie magister wygadywał. A wygadywał je z prędkością jednego błędu na 4 minuty i 49 sekund. Z moich wyliczeń wynika, iż eSz Pe inżynier wypowiedział łącznie trzydzieści jeden poważnych błędów merytorycznych. Nie uproszczeń dla głupiej i niedouczonej gawiedzi. Jawnych, oczywistych dla każdego kto spędził więcej niż 10 minut w temacie, nieprawdziwości.

I to – na placówce edukacyjnej wyższego stopnia plasującej się (wg nadrektora do spraw studiów pierwszego stopnia który wypowiadał się cztery godziny wcześniej) na czwartym miejscu w Polsce. Na najlepszej i najstarszej placówce technicznej w regionie łódzkim. No dobrze, przyznam, kierunek na studiach niestacjonarnych. Ale czy to znaczy, że takim przygłupom jak ja, co płacą za coś, na co byli zbyt głupi żeby dostać za darmo, można wciskać może nie kit, ale kicz i badziew? Czy może po prostu nikt nie wetuje wykładowców? Może istnieje taki gwałtowny spadek w jakości nauczania przy przejściu ze studiów bezpłatnych w płatne, nawet na tych samych placówkach?

Przedmiot prezentuje naprawdę żenująco niski poziom, gdy jestem przekonany, bez cienia sarkazmu, że byłbym w stanie prowadzić go lepiej.

Zgodnie z antyedukacyjnym duchem artykułu, pierwszy akapit umyślnie i przekornie zacząłem od “no”.

Październik 8, 2009

Tropienie absurdów – Lenin

W działach: Bez komentarza, Literatura, Polska — Tagi: , , , — Napisał Ghassan o

Lenin

Jedno z kilku pudełek pełnych Dzieł Lenina. Znalezione… w jednej z pracowni komputerowych Wydziału Fizyki I Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego.
(więcej…)

Grudzień 27, 2008

Lwia kukiełka

W działach: Ludzie, Polska — Tagi: , , — Napisał Ghassan o

Miałem dzisiaj sen, sen bardzo dziwny, ale w sumie, jakie nie są? Tekst ten piszę pięć minut po obudzeniu się, więc proszę wybaczyć jego zwięzłość, niezrozumiałość jak i ewentualne błędy wszelkiego rodzaju.

Sen mój był, po mojemu, niezłą analogią ostatnich 20 lat z punktu widzenia pewnej osoby. Osoba ta, nazwijmy go Lew, to jednostka z silną wolą, ze swoimi osobistymi marzeniami, pragnieniami, punktami widzenia i podejściem do życia. Pewnego dnia, Lew dokonał czegoś (można by się kłócić) wspaniałego, dzięki czemu zaczął być wychwalany i natychmiast stanął w świetle reflektorów.
(więcej…)

Październik 16, 2008

Jak po mistrzowsku robić z siebie idiotę

W działach: Polska — Tagi: , , , , , — Napisał Bonduelle o

Przez większość czasu polityka obchodzi mnie tyle co nic – i wcale się tego nie wstydzę, bo z wyczynami polityków jest jak z bohaterami “Mody na sukces” – niezależnie od tego w którym momencie zaczyna się śledzić ich poczynania, jest się tak samo zorientowanym.Powód jest prosty – zarówno Ridge “Kwadratowa szczęka” Forrester, jak i znaczna większość posłów i senantorów w swoim postępowaniu nie kierują się żadną logiką. (No, Ridge wychodzący szósty raz za tę samą kobietę przynajmniej jest zabawny. I nie robi tego za moje pieniądze)

Ostatnio jednak na moje nieszczęście dotarły do mnie jakieś wieści ze świata parlamentarnych przepychanek… i złapałam się za głowę. Ja przynajmniej złapałam się za swoją, poseł Palikot – za świński łeb, który z jakiegoś powodu postanowił rzucić na stół rozmawiając z dziennikarzem TVN 24. Podobno chciał w ten sposób zamanifestować swoje oburzenie sytuacją w PZPN, ale wyszedł tylko na błazna – bo kto wziąłby na poważnie człowieka, który zamiast rzeczowych argumentów posługuje się w dyskusji świńskim łbem? Następny krok to już tylko odpowiadanie na pytanie piosenką, jak to zwykli robić absztyfikanci w “Randce w ciemno”.

Moje załamanie pogłębiły wzajemne dąsy miłościwie nam panujących prezydenta i premiera. Jako że nie są w stanie się porozumieć, postanowili na spółkę nas kompromitować na arenie międzynarodowej. Brawo, panowie. Jeden kraj i dwie reprezentacje – to się na pewno spodoba. A może pan Kaczyński będzie mówił w imieniu Wolski? (Przepraszam za nędzny żart. Choć i tak na wyższym poziomie niż zachowanie wspomnianych panów).

To, że ludzie, którzy powinni w każdej sytuacji zachowywać się z klasą (bo za to właśnie się im płaci, do diabła!), robią z siebie pośmiewisko, jeszcze z trudem bym zniosła. W końcu to nad Wisłą taka świecka tradycja, że politycy rekrutują się głównie z  tych, którzy nie mieli innego pomysłu na życie, a mózg mają mały i gładziutki jak piłeczka ping-pongowa. Gorzej,  że za ich przykładem idą zwykli ludzie.

Przykład? Uprzejmie proszę, spójrzmy na nasze łódzkie podwórko, na którym od jakiegoś czasu aktywnie działa Grupa Pewnych Osób. Oczywiście szanuję i podziwiam ludzi, którzy walczą o to, żeby w naszym mieście było coraz ładniej i wygodniej, ale ich metody pozostawiają wiele do życzenia. Mam tu na myśli głównie akcję związaną z kampanią reklamową 36,6 (szanowny czytelniku, przeczytaj notkę, jeśli chcesz poznać szczegóły).  Jaki sens ma odpowiadanie chamstwem na chamstwo? Czy takiego dyskutanta, który przychodzi pod budynek firmy i wykleja tam nieeleganckie napisy w ogóle można traktować poważnie? Ja bym chyba nie wyszła rozmawiać z protestującymi.

Nie zrozumcie mnie źle, nikomu nie bronię nie organizować podobnych akcji – bo wolność słowa cenię niezwykle wysoko, tylko nasuwa mi się pytanie – po co? Jak to świadczy o kimś, kto w ten sposób wyraża swoją opinię? Pewnie w dzisiejszych czasach takie podejście trąci myszką, ale jestem zdania, że każda publiczna debata, o nalepkach na przystankach, piłce nożnej czy polityce zagranicznej, powinna się odbywać kulturalnie i racjonalnie.

Czego sobie i Wam życzę.

Wrzesień 12, 2008

Miasto kontrastów [5]: koncert na Wschodniej 50

W działach: Dla zakochanych, Muzyka, Polska — Tagi: , , , , , — Napisał Gaspar o

Koncert na Wschodniej, który odbył się 12 września, doskonale wpasowuje się w motto cyklu. To kwintesencja kontrastowości miasta – sztuka w bramie?! W podwórku?! I to w podwórku ulicy, na którą żaden szanujący się łodzianin nie zachodzi bez pilnej potrzeby, bo boi się dostać kamieniem w głowę?!

A czemu nie?
(więcej…)

Wrzesień 7, 2008

Miasto kontrastów [4]: VII Festiwal Dialogu Czterech Kultur “Ojcowie”

W działach: Dla zakochanych, Muzyka, Polska — Tagi: , , , — Napisał Gaspar o

Łódź stara się być jednym z centrów kulturalnych kraju. I słusznie – to przecież trzecie co do liczebności mieszkańców miasto w kraju, którego tradycja – tak odmienna i niecodzienna – stanowi twardy grunt, na którym z powodzeniem można zbudować wielobarwne centrum wydarzeń artystycznych. Miasto to bowiem stanowiło – nie tak przecież dawno! – wielki tygiel, w którym mieszały się obyczajowości i twórcze temperamenty Polaków, Żydów, Rosjan i Niemców. Żyjąc obok siebie – spotykali się oni na ulicach, wspólnie pracowali, odpoczywali, jeździli tymi samymi tramwajami do tych samych parków na niedzielne spacery, wzajemnie się pobierali i chowali zmarłych na wielokulturowym Starym Cmentarzu.
(więcej…)

Starsze artykuły »

Ta strona jest oparta na WordPressie