Oryginał

Styczeń 29, 2009

Przerwa w podróży

W działach: Dla zakochanych, Ludzie — Tagi: , , , , , — Napisał Gaspar o

Chyba każdy spośród praktykujących miłośników kolei ma jakieś swoje ulubione węzły. Niektóre dworce, układy torowe czy miasteczka po prostu się pamięta. Ja pamiętam Krzyż. Myśli często krążą wokół architektury wyspowego dworca, niemal pewnego widoku ciężkich spalinowych lokomotyw zwanych w kolejarskim żargonie gagarinami… Wspominam wiecznie szumiący pragotron – to też z kolejarskiej gwary, idzie o tablicę wyświetlającą najbliższe odjazdy za pomocą przesuwanych klapek – w poczekalni, który szumi odkąd byłem tu pierwszy raz, koloryt kiosków stojących tuż obok kas, nie potrafię zapomnieć specyficznego zapachu – pomieszania charakterystycznej dla kolei ostrej woni smarów i żelaza, wiecznej dworcowej duszności i jakichś słodyczy – w środku zawsze pachnie tak samo.

Gdy wspominam tacie o podróżach pociągiem – często pyta mnie czy przejeżdżałem przez Krzyż. Nie pamiętam co, ale coś tu kiedyś robił – malował chyba jakieś elementy wyposażenia, albo coś podobnego – w ramach peerelowskich robotniczych praktyk studenckich. Musi mieć sentyment skoro do tej pory to wspomina. Poszukałbym tego czegoś, spojrzał czy zostały choć strzępki emalii, którą pewnie czuć było jeszcze kilka dni później na połach jego kurtki, gdybym pamiętał co to było. Ale zawsze zapominam spytać zanim tu wyruszę. Nie spytałem w grudniu – gdy przesiadałem się tu na poranny do Kostrzyna, nie zapytałem przed styczniową objazdówką, a w lutym się chyba nie zapuszczę w te strony. Nie szukam więc – biorę w rękę styropianowy kubek herbaty i zanurzam się w jej aromacie. Przez chwilę istniejemy tylko we troje – ja, czaj i odchodzące pociągi.

krzyz.JPG

Styczeń 21, 2009

Wiedza, jej brak i wszystko pomiędzy

W działach: Filozofia — Tagi: , — Napisał Ghassan o

Pamiętam jak w wieku około dziesięciu lat kłóciłem się z kolegą, że Słońce przyciąga Ziemię (`no bo przecież byśmy wpadli na Słońce gdyby tak było`, argumentował kolega), albo że wentylator postawiony na modelu statku go nie napędzi. Wtedy nie miałem podstaw twierdzić, że miałem rację, ale byłem swojego pewien. Dzisiaj znam prawa fizyczne które, można by rzec, przyznają mi rację. Z drugiej strony, zadane mi kiedyś pytanie: `Co waży więcej, kilogram pierza czy kilogram węgla?` sprawiło mi wiele wstydu z powodu mojej, ewidentnie wtedy błędnej, odpowiedzi, że `węgiel`. A przez wiele, wiele lat myślałem, że fakt, iż istnieje `ciemna strona Księżyca` oznacza, że jedna strona Księżyca jest cały czas oświetlona, a druga cały czas ciemna. Wprowadzało to, zrozumiale, dysonans poznawczy, który zniszczyła dopiero wszechwiedząca Wikipedia.

Wiedza jest właśnie taka głupia. Dzisiaj nie czuję się dumny z tego, że miałem rację, albo głupio, że jej nie miałem. Czuję szczęście, że ktoś inny zna prawdę. Że świat nie jest prosty, intuicyjny, nie da się żadnego jego aspektu podsumować w kilku zdaniach. Że nikt nie wie tak naprawdę wszystkiego o czymś, albo czegoś o wszystkim. A moje motto to: “bycie głupim to moje prawo, zdobywanie wiedzy to mój obowiązek”.

Pamiętasz jak mówili ci, że okres wahadła jest niezależny od jego wychylenia? A nieprawda.
A wiesz jaki ma kształt kropelka wody? Masz rację, jest idealną kulą.
Tak, Księżyc kiedyś spadnie na Ziemię, a Ziemia na Słońce.
Tak, kilogram węgla jest cięższy niż kilogram pierza.
Tak, woda jest niebieska.

Prawie wszystko co wiesz, nie jest prawdą. Ciesz się.

Ta strona jest oparta na WordPressie