Uwielbiam kreskówki. Uwielbiam je do tej pory, ładnych parę lat po przekroczeniu “dozwolonego” wieku. Są wspaniałą i dostępną formą opowieści dla młodzieży i, zrobione dobrze, mogą być naprawdę bardzo dobrej jakości i podobać się nawet dorosłym.
Oglądałem ostatnio podsumowanie kreskówek z lat 80/90 ubiegłego wieku i zauważyłem ze smutkiem, że dzisiaj dominuje zupełnie inna forma kreskówek, bardziej bezpieczna i umoralniona. Są oczywiście wyjątki, vide Chojrak (błe, preferuję oryginalną nazwę, “Courage”) czy KND, ale większość to rozmemłane bajeczki, bez żadnego “umf”.
Ale nie o tym chcę pisać. Doszedłem przed momentem do wniosku, że bardzo chciałbym zobaczyć dorosłe wersje niektórych kreskówek z mojej przeszłości. Napiszę tu ich krótką listę, ale chciałbym żebyście wy powiedzieli, czy chcielibyście zobaczyć któryś z waszych fragmentów dzieciństwa w doroślejszej formie.
- Scooby Doo – widziałem kiedyś parodię w Family Guy’u i doszedłem do wniosku, że serial kryminalny Scooby Doo, z morderstwami itd., byłby naprawdę niezły.
- Muminki – Muminki (japońsko-europejski serial) są dla mnie wspaniałym, dopiero po latach docenianym, horrorem. Ogromna ilość fantastycznych, ale przerażających elementów i charakterystycznych, tajemniczych postaci jest idealnym tłem dla dobrego, mocnego thrillerowo-horrorowego serialu.
Na razie mam tyle pomysłów. A wy?


